wtorek, 27 grudnia 2011

serwetka miodowa rząd 11

święta, święta i po świętach. a przy okazji - ponieważ nie zdążyłam złożyć wszystkim życzeń świątecznych to składam poświąteczne,
życzenia wszystkiego co najlepsze, 
zdrowia i ciepła rodzinnego -
nie tylko na święta ale i po świętach 
i na cały kolejny rok ;-)


a teraz wracamy do serwetki



serwetka już jest całkiem okazała - zdjęcia z serii "zrób mi zdjęcie z serwetką" :D


"teraz ja!!!!! teraz ja!!!!!"
 

"-a gdzie serwetka?
-oooo tuu.... "

środa, 14 grudnia 2011

...idą święta, idą święta...

serwetka odłożona bo następny odcinek dopiero po świętach :)) teraz trzeba jakoś ubrać choinkę. poszyłam troszkę zabaweczek na choinkę - mam nadzieję, że Wam się spodobają. zabawek był cały wór ale część poleciało do żłobka, część wysłałam w świat, część pewnie jeszcze poleci w świat, a kilka zostawię dla mojego szkraba, który jest nimi zachwycony.

ptaszki z gwiazdką...


i jeszcze piernikowy ludzik (zwany przez moje dziecko Ludwikiem :D), sówka i wieloryb...


i teraz inne zawieszki tam gdzie powinny być... księżyc świeci wysoko a kotek schował się w kąciku...


i jeszcze takie owieczki... jedna nie chciała pozować i odwróciła się tyłem :D


ech... idą święta na całego :)


i jeszcze raz Ludwik wśród gwiazd  :D

piątek, 9 grudnia 2011

serwetka miodowa rząd 10

trochę przed czasem ale niektórzy nie mają co w weekend robić więc zamiast w poniedziałek wrzucam już dziś.
teraz będzie łagodnie i nudno - kółeczka i łuczki


po zrobieniu wygląda tak...

poniedziałek, 28 listopada 2011

serwetka miodowa rząd 9

dobrnęliśmy do rzędu dziewiątego i jak zobaczycie jaki będzie to niektórzy pomyślą - na tym można by było już zakończyć serwetkę :D

tutaj będzie troszkę kombinacji ale na pewno sobie poradzicie - trzymam kciuki też za igłową wersję tego elementu - mam nadzieję, że się uda, to znaczy - nie mam nadzieję tylko jestem pewna, że dacie radę.

te elemenciki bardzo mi się podobają to takie jakby dzwoneczki, za każdym razem kiedy robię te elementy chylę czoła dla pomysłodawcy bo są w sumie proste a takie wdzięczne.

najpierw robimy środkowe kółeczko składające się z trzech pikotków co trzy supełki. potem przechodzimy do łuczka i robimy trzy pikotki co drugi supełek. dołączamy do pierwszego pikotka z kółeczka i robimy znowu trzy pikotki tym razem co cztery supełki i dołączamy do trzeciego pikotka z kółeczka, kolejny łuczek taki jak pierwszy (trzy pikotki co drugi supełek) i zamykamy w miejscu gdzie zaczęliśmy.
potem robimy łuczek łączący dzwoneczek z serwetką.
czółenka zamieniamy przed zrobieniem kółeczka środkowego dzwoneczka i po zamknięciu całego dzwoneczka czyli po zrobieniu łuczków naokoło tego środkowego kółeczka.

nie wiem czy przypadkiem te moje wyjaśnienia bardziej Wam nie namącą ale popatrzcie sami, jeśli byłyby jakieś problemy pytajcie. ja tak wyjaśniam tutaj bo pamiętam, że kiedy pierwszy raz robiłam ten wzorek miałam problemy więc proszę nie zniechęcajcie się jeśli coś Wam pójdzie nie tak ;)

możecie zobaczyć też na ostatnie zdjęcie w tym poście - tam widać jak układają się nitki, beżowa jest z jednego czółenka a zielona z drugiego czółenka - niektórym będzie na pewno łatwiej kiedy sobie porównają.



 
więc dla tych którym ta serwetka wyszła już bokiem może to być ostatni rządek i już mają gotową śliczną serwetkę :D zobaczcie - zdjęcie serwetki wstawiłam wyjątkowo bardzo duże żebyście mogli sobie wszystko dokładnie pooglądać :)

a jeśli komuś nie podoba się monotonia to może sobie zrobić kolorową o np. taką...




 ...a wszystkich tych którym serwetka się jeszcze nie znudziła zapraszam za dwa tygodnie - 12 grudnia br. - na następny odcinek

czwartek, 17 listopada 2011

świąteczne prezenty

grzeczne dzieci czekają więc dzielny mikołaj siedzi po nocach i szyje, szyje i szyje :)))

najpierw pokażę Wam uszytego ręcznie z polarka kotka, kotek ma 14 cm wysokości


kotek może nawet siedzieć


jeszcze uszyłam podusie


kotek już powędrował do malutkiej Zuzi - mam nadzieję, że się jej spodoba, a poduchę otrzymała pewna bardzo grzeczna duża dziewczynka i była zachwycona :)))) aż miło popatrzeć na takie uśmiechnięte buzie.

a tu świąteczny prezent dla Was... na specjalną prośbę Woalki :)


Woalko czy o ten chodziło?
mam nadzieję, że tak - ja lubię symetrię więc łatwo go było rozpisać :)))

poniedziałek, 14 listopada 2011

serwetka miodowa rząd 8

następny rządek będzie taki sam jak siódmy tylko zrobiony do góry nogami :D no i oczywiście z większą ilością supełków.

znowu zaczynamy od kółeczka, potem łuczek na którym robimy kółeczko z pikotkami. górny pikotek czyli czwarty w kółeczku górnym będzie do łączenia więc żeby ładnie wyglądało robimy króciutki - taki, żeby tylko dało się wbić szydełko :)



też się zawzięłam w weekend wydziobałam cały rządek, żebyście zobaczyli, że już całkiem okazała jest nasza serwetka :)


supłajcie sobie spokojnie bo 
następne odcinki będą teraz co dwa tygodnie!



poniedziałek, 7 listopada 2011

serwetka miodowa rząd 7

dobrnęliśmy do siódmego odcinka horroru :D
opowiem Wam jakie miałam przygody z tym rządkiem, akurat zarwałam trochę nocy ostatnio bo chciałam trochę nadgonić, w razie gdybym później jakiś tydzień zawaliła no i niestety zemściło się to na mnie. a było to tak:


postanowiłam że kolejny rządek będzie z koniczynkami takimi jak poprzednio tylko w drugą stronę - tak mi się ślicznie to komponowało więc bez namysłu zaczęłam robić, nawet zrobiłam zdjęcie poglądowe dla Was, żeby potem ślicznie rozpisać supełki... prawda, że ślicznie się komponują z całością?


no więc zaczęłam dziubać - dziubałam i dziubałam, i dziubałam, dochodzę do końca tego rzędu i już kilka koniczynek przed końcem coś na oko mi się zaczęło nie zgadzać. brakuje mi jednego łuczka, żeby zakończyć ten rządek - myślę sobie, pewnie się pomyliłam - liczę ja te łuczki i oczom własnym nie wierzę - jest ich nieparzysta ilość   pierwszy raz w życiu coś takiego mi się zdarzyło w serwetce, zawsze na pewniaka robiłam i zawsze mi się zgadzało a tu takie BUM!
ze złości nawet nie zrobiłam zdjęcia jak to wyglądało i ile mojej roboty poszło na marne, odcięłam cały rządek...



no i niech mi ktoś powie, że matematyka się przy frywolitkach nie przydaje. 

musiałam zatem zmienić koncepcję co do dalszego ciągu serwetki...
no to teraz już kolejny rządek czyli siódmy, przy którym będą potrzebne dwa czółenka.
zaczynamy od kółeczka - 10 supełków, malutki pikotek do łączenia i 6 supełków -pikotek-6 supełków, potem robimy  łuczek: 7 supełków i na łuczku robimy kółeczko którym przyłączamy nowy rządek do zrobionej już serwetki.
ja zrobiłam co trzecie kółeczko bez pikotek, ale chyba ładniej by było gdyby wszędzie były pikotki. można też wszędzie zrobić bez pikotek. ale pozostawiam to do Waszej decyzji, jak zrobicie tak zrobicie, na pewno będzie ślicznie. i oto zdjęcie poglądowe, które oczywiście można powiększyć klikając na nie.

Nie wiem czy ktoś zdążył ściągnąć poprzednie zdjęcie z ilością supelków w siódmym rzędzie - jeśli tak to proszę zmieńcie ilość, bo się pomyliłam - to chyba jakieś fatum wisi nad tym rzędem. zdjęcie zamieszczone poniżej posiada już dobrą ilość supełków.
bardzo przepraszam tych którzy już zdążyli zabrać się za supłanie błędnego rzędu, liczę jednak na to, że nie zdążyliście :D



...(ze złości chyba) przerobiłam w jeden wieczór cały ten rządek



serwetka będzie trochę inna niż zamierzałam, no ale trudno, tak jest jak się wcześniej nie myśli :)


środa, 2 listopada 2011

wszystko na raz

nie obijam się kochani, wyjątkowo - jak nigdy - robię wszystko na raz, ciekawe co mi z tego wszystkiego wyjdzie, żebym chociaż jedną z tych rzeczy skończyła to byłoby dobrze, no ale zobaczymy...

 na początek - mam zrobiony szósty rząd serwetki 



w międzyczasie szyję jeszcze kalendarz adwentowy... ooooo tyle już mam...


a w kolejnym międzyczasie jeszcze dłubię sobie krzyżyki bo zapisałam się do wspólnej zabawy w Sal 2011
o tutaj Świąteczny Sal 2011 możecie zobaczyć jak inni wyszywają, a jest nas spooooorooooo!!!
a ja już - a raczej dopiero wyszyłam tyle...


poniedziałek, 31 października 2011

serwetka miodowa rząd 6

w szóstym rzędzie się nie nakombinowałam zbytnio :D kółeczka są takie same jak w piątym rzędzie czyli cztery razy po pięć supełków z tą jednak różnicą, że pikotki łączące kółeczka robimy ciut dłuższe.  natomiast na łuczkach już trzeba zrobić więcej supełków i jest ich o jeden więcej czyli dwa razy po sześć a jednym łuczku.



no to do roboty... ja też supłam :))))

wtorek, 25 października 2011

serwetka miodowa rząd 5

przede wszystkim wszystkich przepraszam za opóźnienie ale czasem tak bywa, że bardzo chcemy być punktualni a nie zawsze się da :(
szybciutko nadrabiam zaległości i już wstawiam kolejny rządek, prościutki same piąteczki...



tak będzie wyglądał po zrobieniu piąty rządek.


i jeszcze jedna fota - "mamo zrób mi zdjęcie z serwetką"  no to jest z serwetką i z wysmarowanym dziobem i ulubionym "oreo" w łapce :D
...no i jak tu robić cokolwiek z białych nici?...

i jeszcze jedno :)

poniedziałek, 17 października 2011

serwetka miodowa rzad 4

kolejny odcinek... tym razem odwrócone koniczynki :)




parę godzin supłania i taki będziecie mieć taki efekt :) trochę wymięta bo zapomniałam serwetke przed zrobieniem zdjęcia włożyć pod książkę albo pod... no kto zgadnie pod co...




No dobra -szybki konkurs.
Serwetkę frywolitkową nie prasuję wcześniej ponieważ kurz który zbiera się na niciach podczas prasowania się utrwala i potem ciężko ją doprać. prasuję serwetki dopiero na końcu, kiedy już skończę robótkę, wypiorę i naciągnę .
Jeśli serwetka jest mała żeby ją wyprostować i sprawdzić czy się ładnie układa wkładam ją na noc do książki albo pod książkę, a jeśli serwetka jest już większa to...kto zgadnie pod CO wkładam serwetkę...


Nagrodę zgarnęła Joie która odgadła, że serwetki mogę "prasować" pod materacem :D nauczyłam się tego jeżdżąc na kolonie, nie mając żelazka pod materacem wtedy prasowało się wszystko :D

Joie gratuluję - wytrwałości przede wszystkim :D

środa, 12 października 2011

kłopotliwe węzełki

Wiem, że wpis miał być w poniedziałek ale niestety nie wyrobiłam się i moje dziecko nie dawało mi spokoju, dopiero wczoraj usłyszałam - "zawijaj mama, zawijaj" i oto efekt "zawijania" :D

dzisiaj będzie pierwsza rada z serii co zrobić, żeby węzełki łączące nitki były mniej widoczne. wytłumaczę na przykładzie tej serwetki którą aktualnie robimy. trzeci rządek tej serwetki można zrobić za pomocą nitki z kłębka i jednego czółenka, więc wystarczy nawinąć nitkę na czółenko i jej nie odcinać wtedy można zrobić cały rządek tylko z jednym końcowym węzełkiem. ale nie zawsze tak jest że mamy wolne czółenko no i są przypadki - to częściej - kiedy do zrobienia kolejnego rządka będą potrzebne dwa czółenka.

Zatem, kiedy rozpoczynamy nowy rządek, przeważnie rozpoczynamy od związania ze sobą nitek z dwóch czółenek, wiążemy węzłem płaskim, bez żadnych cudów, obcinamy niepotrzebne nitki - no i mamy kłopotliwy węzełek który nie wiadomo gdzie schować.



jeśli zostawimy węzeł na początku to, kiedy skończymy ten rządek okaże się, że w tym samym miejscu musimy zakończyć robótkę i zawiązać drugi węzeł a to już będzie niestety bardziej widoczne niż jedno wiązanie. wiem, ze są różne sposoby na chowanie nitek i chowanie węzłów ale ja pokażę Wam jak ja to robię. rozpoczynam zrobienie kółeczka w innym miejscu niż początkowe na schemacie. najlepiej wtedy rozpocząć w miejscu gdzie będziemy łączyć ten element z innym. np. w tym pokazanym strzałką na poniższym schemacie
tutaj postanowiłam rozpocząć od kółeczka które nie łączy się z poprzednim rzędem ale można też rozpocząć od kolejnego kółeczka. tak więc rozpoczynam i węzeł chowam w pierwszy słupek - robię pięć słupków, pikotek ozdobny, pięć słupków, pikotek łączący i pięć słupków ostatnich...


i teraz te pierwsze pięć słupków - które pominęłam przy rozpoczynaniu robótki robię jako słupki odwrócone (ta umiejętność się bardzo przydaje) 
na tym zdjęciu widać już zrobiony jeden słupek metodą odwróconą a strzałką pokazuję gdzie jest węzeł
przed słupkami oczywiście robię jeden mały pikotek łączący.


po zrobieniu tych pięciu odwroconych słupków zaciągamy kółeczko i dalszą część robótki robimy już normalnie.


Jeszcze Wam pokażę gdzie schowałam węzełek w poprzednim rzędzie serwetki...jedynką oznaczony jest początkowy węzełek, a dwójką końcowy węzełek zakańczający rządek
kółeczko rozpoczęłam od środka i zrobiłam połowę kółeczka chowając węzełek w pierwszy słupek, a następnie zrobiłam drugą połowę kółeczka.

piątek, 7 października 2011

Frywolitkowa serwetka miodowa cz3

.
Witam serdecznie i zapraszam na cotygodniowy serial :D
trzeci rządek jest prosty, bez żadnych cudów, same kółeczka i łuczki, łączenia normalne czyli tak jak w lekcji drugiej :)



ilość supełków też prosta, wszędzie po 4 supełki. zdjęcie można sobie powiększyć gdyby ktoś chciał zobaczyć dokładniej.


Mam tez komunikat: ponieważ w weekendy mój czas poświęcam całkowicie rodzinie i bardzo sporadycznie zaglądam do komputera a po piątkowej publikacji w weekendy macie najwięcej problemów i ja nie mogę wtedy szybko zareagować zdecydowałam, że następne odcinki będę publikować w poniedziałki.
czyli kolejny odcinek będzie nie w piątek a w poniedziałek :)
a żeby nie zarzucać Was od razu dwoma odcinkami to w najbliższy poniedziałek znowu będzie odcinek z serii "uczymy się", a serwetka pojawi się w następny poniedziałek ;-)

wtorek, 4 października 2011

Łączenie elementów we frywolitce część 2

.
zrobiliśmy już środeczek więc pora na zrobienie drugiego rzędu czyli tych jakby - kwiatowych płatków.
tutaj mamy drugi rodzaj łączenia - czyli właściwie podstawowy ponieważ w taki sposób przyłączamy wszystkie kółeczka.
robimy pierwszy płateczek, zmieniamy czółenko, żeby zrobić łuczek łączący płatek ze środeczkiem kwiatka już w takich trudach zrobionym wczoraj :D
ten łuczek przyłączamy w taki sposób, że przez pikotka przeciągamy górną nitkę łuczka...


i przez utworzoną pętelkę przekładamy dolne czółenko...



prostujemy nitkę, zaciągamy i mamy połączone i robimy dalszą część łuczka.
potem znowu zmieniamy czółenko i robimy kolejny element, czyli jedno z kółeczek kolejnego płatka i boczny łuczek który przyłączamy dokładnie tak jak poprzedni, czyli


górną nitkę z łuczka przeciągamy przez pikotek...


przekładamy przez pętelkę dolne czółenko i zaciągamy nitki, dalej robimy dalszą część łuczka itd...itd. aż zrobimy taki oto śliczny środeczek serwetki...


który możemy powiększyć dowolnymi elementami i zrobić serwetkę albo możemy uznać, że to już gotowa ozdoba i powiesimy sobie na oknie, albo na choince albo wykorzystamy do czego tam chcemy... może jako ozdoba do włosów... :D


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...